Rozrywka
|
|
INFORMACJENowa Kamera już działa
INFORMACJEFotoradary w Tarnowski...
INFORMACJEPokaz szortów
KAMERA
KAMERA
KAMERA

ROZRYWKA -
RECENZJE Jeremy Clarkson „I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2”
Wydawnictwo Insignis, Czerwiec 2007
Denerwują cię ekolodzy? Nie lubisz lisów? Irytuje cię David Beckham? Śmieszą cię tatuaże? Nienawidzisz inspektorów BHP i ogólnie to wkurza cię wszystko? W takim razie jest to książka właśnie dla ciebie!
„I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2” jest kontynuacją bestsellerowego zbioru felietonów popularnego dziennikarza angielskiego Jeremiego Clarksona. W drugiej części znajdujemy zbiór tekstów z lat 2004-2005, które nie są jednak już tak dobre jak te zamieszczone w pierwszej części. Możliwe, że Clarkson po kilku latach cotygodniowego pisania felietonów popadł w rutynę, gdyż humor, w porównaniu do poprzedniej książki, stracił swoją świeżość i miejscami jest mocno wtórny. Nie jest to jednak słaba książka! Może nie rozśmieszyła mnie tak bardzo jak „Świat według Clarksona” to i tak niektóre felietony było wprost rozbrajające. Jednak nie sposób oprzeć się wrażeniu, że druga część ma zdecydowanie mniej równy poziom i niektóre teksty znalazły się w niej tylko po to, aby Clarkson mógł wypełnić swój kontrakt zmuszający go do cotygodniowego publikowania nowego felietonu. Widać to szczególnie w momentach, gdy niektóre żarty pojawiają się w kilku felietonach pod rząd. Możliwe, że Clarkson napisał je wszystkie jednego dnia, po to żeby mieć z głowy pisanie na cały miesiąc.
Tematycznie „I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2” niewiele różni się od pierwszej części. Autor naśmiewa się z wszystkiego, co irytuje go w Wielkiej Brytanii i na całym świecie – dostaje się głównie ekologom, lisom, angielskim politykom i specom od BHP. Jak zauważa Clarkson „zadanie felietonisty polega na szukaniu dziury w całym. Doszukiwaniu się rozdźwięku tam, gdzie panuje harmonia. Rozpylaniu wywołującej katar sienny odrobiny kurzu w atmosferze doskonałego letniego dnia”. I jeśli autor nie rozpisuje się o swoim życiu szuka właśnie dziury w całym. Ciężko byłoby obcować z tak wiecznie zrzędzącą osobą na co dzień, lecz rozsądne dawkowanie "narzekactwa" Clarksona w wersji książkowej jest rzeczą niebywale przyjemną. Mimo tego, osobom, które nie spotkały się jeszcze z pisarstwem Jeremiego Clarksona polecam pierwszą część „Świata według Clarksona”. Po prostu jest lepsza.



Komentarze
