zmywarka gastronomiczna Projektowanie stron www

Informacje

Rozrywka

Kuchnia

Galeria

Rozrywka

Czwartek, 20.11.2008
   
Poniedziałek 17 Listopad 2008
Poniedziałek 17 Listopad 2008
INFORMACJEPokaz szortów
Środa 12 Listopad 2008
Poniedziałek 17 Listopad 2008
Piątek 27 Czerwiec 2008
KAMERA

Widok na PKS

Piątek 27 Czerwiec 2008
ROZRYWKA - FELIETON

Obywatelski alarm

Czy nie macie czasami wrażenia, że poziom empatii wśród polskiego społeczeństwa sięga czasami zeru? Pozamykani jak laboratoryjne szczury, dzielący ciasną przestrzeń tylko z sobą lub członkami rodziny, którzy z kolei są odizolowani od siebie własnymi pokojami. I w zasadzie każdy ma każdego w dupie. Dlaczego o tym piszę?

Cóż, może normalnie też miałbym gdzieś, tak samo jak reszta społeczeństwa. Ale nie mogę siedzieć cicho, kiedy dziś rano, od godziny 6:20, przez bite 30 minut wył i ryczał alarm samochodowy na parkingu przed blokiem chyba nr 30 na ulicy Jana Pawła II. Różne rzeczy wywołują w nas agresję – alkohol, strach, pieniądze lub ich brak, etc etc. U mnie wybitnie agreso-gennym czynnikiem jest niedobór snu. Pal licho, jeśli brak snu spowodowany jest z przyczyn niezależnych ode mnie i od świata. Ale kiedy dzieje się coś, co z premedytacją zaburza mój sen.. powiedzmy, że zapala mi się czerwona lampka. Tak też było dziś rano. I Bóg mi świadkiem, właściciel auta powinien być wdzięczny swojej piekielnej maszynie, że nie miauczała pięć minut dłużej. Bo już chciałem pędzić na parking, zrobić zdjęcie maszynie oraz rejestracji i umieścić na stronie.

Zastanawiam się, dlaczego właściciel samochodu nie zareagował. Odrzucam tezę, że hibernował: wszak zima się dawno skończyła. Do ciepłych krajów jeszcze nie wyleciał, bo za wcześnie. Jakim więc trzeba być zwierzęciem, żeby nie spełnić obywatelskiego obowiązku i wyłączyć ten przeklęty alarm? Myślę, że zwykłą, pospolitą świnią. Taką, której nie chce się ruszyć tyłka z łóżka by wyłączyć alarm zdalnie/manualnie. A co tam, niech inni usłyszą że mój polonez/fiat/syrenka ma a-l-a-r-m. A nóż widelec wpadną w zazdrość i kompleksy? Ostatnią opcją, tłumaczącą właściciela samochodu z braku reakcji na alarm, jest jego niepełnosprawność słuchowa, ale wtedy po jakiego czorta mu alarm?

Słuchanie głośnej muzyki po 22 to zakłócanie porządku publicznego. Ciekawe czy alarm wyjący pół godziny przed 7 rano można podciągnąć pod tą kategorię. Przypuszczam, że nie, bo gdyby tak było, mandaty posypałyby się jak manna z nieba. Już widzę to zdanie w uzasadnieniu mandatu: „za brak empatii obywatelskiej i bycie świnią”.

Dodane:

Alarm włączył sie ponownie po 15 minutach spokoju. Jest 7:11 i wyje dalej. Rozważam a) postradanie zmysłów b) zdewastowanie owego samochodu c) operacje na uszach a la Van Gogh.

Dodane jeszcze później:

Kiedy wychodziłem do pracy o godzinie ósmej, auto wciąż wyje. Pozdrawiam właściciela zepsutego alarmu w bordowym Daewoo Tico, zaparkowanym przed garażami przy bloku nr 30.


Komentarze

E taam

Ja sie nie bulwersuje :) Zbulwersowany bylem dzis rano, oo tak! No i bronię swojego prawa do snu, przynajmniej do tej 7 rano :D

Racja

Masz rację, w końcu jakieś normy sąsiedztwa obowiązują, ale obustronne. No bo może rzeczywiscie ktos nie wiedział, ze tak utrudnia życie innym, a tu taka zrypa.;P Ale jaki akumulator miało to tico....

szlag

to mnie przytkalo, az mi kichy przewrocilo na druga strone, a tak ogolnie to nie bulwersuj sie :), chociaz fakt bronisz swego artykulu, dobrze rycerzu tylko tak dalej

Drodzy Państwo

Po pierwsze to całkowicie subiektywny felieton :)
Po drugie, posiadanie psa/wieży stereo/auta narzuca jakieś ograniczenia i normy społeczne. Wiadomo że nie pozwolimy ( w teorii ) psu szczekać 24h na dobę, wieży grać non stop na 'fulla',a alarmowi w aucie wyć bezczelnie przez prawie dwie godziny. Tak po prostu być nie powinno, czyż nie? Chyba staliśmy się za bardzo leniwi by reagować na rzeczy które nam przeszkadzają, więc wolimy je tolerować :)
Pozdrawiam!

hmmmm

a jak ty bys mial auto, to tak sam na siebie bys najezdzal tez!?

Porada

Następnym razem podpal to auto :D Będzie dobry njus na stronkę :)

alarm

a moze po prostu komus zepsul sie alarm i nie potrafil za bardzo dac sobie z nim rady? fakt slychac bylo alarm na odleglosc - tez jest to denerwujace - czy wlasciciel faktycznie nic nie robil z tym by go wylaczyc tego nie wiemy przeciez...

Moze :)

Ale samochod zaczal halasowac zaraz po godzinie 6. Szczere nie sadze ze wlasciciel/wlascicielka znajdowal sie w pracy :) No i nie na wszystko trzeba sie godzic pokornie, prawda? :)
pozdrawiam

Tico

A może właściciel tego autka wcale nie jest świnią, a poprostu był sobie w pracy, jak normalni ludze zwykli czynić. Jednakże przyznaję ci rację, że może człowieka coś trafić, jeśli wyje ci coś za uszami, a ty chcesz odpoczywać. Pozdrawiam. A może korki do uszu :P
nieaktywne
REKLAMA
  
symfony framework wdrazanie ez publish zmywarki gastronomiczne