Rozrywka
|
|
INFORMACJENowa Kamera już działa
INFORMACJEFotoradary w Tarnowski...
INFORMACJEPokaz szortów
KAMERA
KAMERA
KAMERA

ROZRYWKA -
FELIETON Obywatelski alarm
Czy nie macie czasami wrażenia, że poziom empatii wśród polskiego społeczeństwa sięga czasami zeru? Pozamykani jak laboratoryjne szczury, dzielący ciasną przestrzeń tylko z sobą lub członkami rodziny, którzy z kolei są odizolowani od siebie własnymi pokojami. I w zasadzie każdy ma każdego w dupie. Dlaczego o tym piszę?
Cóż, może normalnie też miałbym gdzieś, tak samo jak reszta społeczeństwa. Ale nie mogę siedzieć cicho, kiedy dziś rano, od godziny 6:20, przez bite 30 minut wył i ryczał alarm samochodowy na parkingu przed blokiem chyba nr 30 na ulicy Jana Pawła II. Różne rzeczy wywołują w nas agresję – alkohol, strach, pieniądze lub ich brak, etc etc. U mnie wybitnie agreso-gennym czynnikiem jest niedobór snu. Pal licho, jeśli brak snu spowodowany jest z przyczyn niezależnych ode mnie i od świata. Ale kiedy dzieje się coś, co z premedytacją zaburza mój sen.. powiedzmy, że zapala mi się czerwona lampka. Tak też było dziś rano. I Bóg mi świadkiem, właściciel auta powinien być wdzięczny swojej piekielnej maszynie, że nie miauczała pięć minut dłużej. Bo już chciałem pędzić na parking, zrobić zdjęcie maszynie oraz rejestracji i umieścić na stronie.
Zastanawiam się, dlaczego właściciel samochodu nie zareagował. Odrzucam tezę, że hibernował: wszak zima się dawno skończyła. Do ciepłych krajów jeszcze nie wyleciał, bo za wcześnie. Jakim więc trzeba być zwierzęciem, żeby nie spełnić obywatelskiego obowiązku i wyłączyć ten przeklęty alarm? Myślę, że zwykłą, pospolitą świnią. Taką, której nie chce się ruszyć tyłka z łóżka by wyłączyć alarm zdalnie/manualnie. A co tam, niech inni usłyszą że mój polonez/fiat/syrenka ma a-l-a-r-m. A nóż widelec wpadną w zazdrość i kompleksy? Ostatnią opcją, tłumaczącą właściciela samochodu z braku reakcji na alarm, jest jego niepełnosprawność słuchowa, ale wtedy po jakiego czorta mu alarm?
Słuchanie głośnej muzyki po 22 to zakłócanie porządku publicznego. Ciekawe czy alarm wyjący pół godziny przed 7 rano można podciągnąć pod tą kategorię. Przypuszczam, że nie, bo gdyby tak było, mandaty posypałyby się jak manna z nieba. Już widzę to zdanie w uzasadnieniu mandatu: „za brak empatii obywatelskiej i bycie świnią”.
Dodane:
Alarm włączył sie ponownie po 15 minutach spokoju. Jest 7:11 i wyje dalej. Rozważam a) postradanie zmysłów b) zdewastowanie owego samochodu c) operacje na uszach a la Van Gogh.
Dodane jeszcze później:
Kiedy wychodziłem do pracy o godzinie ósmej, auto wciąż wyje. Pozdrawiam właściciela zepsutego alarmu w bordowym Daewoo Tico, zaparkowanym przed garażami przy bloku nr 30.



Komentarze

E taam
BartekK
Wtorek 10 Lipiec 2007