Hubert Selby Jr. "Piekielny Brooklyn", Wyd. Niebieska Studnia, Październik 2009

Brooklyn z lat 50. XX wieku nie jest miejscem, w którym miło się mieszka. Brutalność ulicznych gangów, narkomania, prostytucja, alkoholizm i patologiczne rodziny są normalnym krajobrazem tej nowojorskiej dzielnicy. Tak swoje miejsce zamieszkania przedstawia Hubert Selby, w swojej debiutanckiej powieści z 1964 roku.

Pisarstwo Selby’ego to podróż do innego świata. Nie chodzi tu jedynie o fabułę, lecz także o dziwaczny styl pisania, bez poszanowania zasad rządzących gramatyką i interpunkcją. Nietypowa jest też narracja „Piekielnego Brooklynu”. Fabuła przewija się w formie strumienia świadomości, bez wydzielenia dialogów z tekstu i z nieobecnym, bezstronnym narratorem. Taki minimalizm sprawia, że treść jest jeszcze bardziej wstrząsająca.

„Piekielny Brooklyn” jest raczej zbiorem opowiadań niż jedną powieścią. W każdym z rozdziałów bohaterem jest inna postać. Raz jest to Vinnie, brutalny lider brooklyńskich rozrabiaków, raz Georgette, narkoman i transwestyta, raz Tralala, prostytutka i złodziejka, a raz Harry, przywódca strajku z biseksualnymi skłonnościami. Na tym tle wyróżnia się ostatni rozdział przedstawiający dzień z życia brooklyńskiego blokowiska. Całość jest ponura, ostra aczkolwiek godna polecenia.

Do tej pory, polska publiczność mogła kojarzyć Selby’ego jedynie z filmów, które powstały na kanwie jego książek: „Requiem dla snu” z 2000 roku i „Piekielnego Brooklynu” z 1989 roku. Aż dziwne, że „Piekielny Brooklyn” pojawił się w polskim przekładzie po ponad czterdziestu latach od jego pierwotnego wydania. Miejmy nadzieję, że tłumaczenie „Requiem dla snu” także się kiedyś w Polsce pojawi.

Komentarze

eZ publish™ copyright © 1999-2010 eZ systems as