Najnowszy materiał krakowskiego pop-punkowego zespołu CF98 to najlepszy krążek w ich karierze. Ciekawe aranżacje, dobra realizacja, przebojowość, fajny wokal i polskojęzyczne teksty to główne atuty tego albumu.
„Nic do stracenia” to duży krok naprzód w karierze CF98. Wszystkie zarzuty, jakie miałem do wcześniejszych płyt tej krakowskiej grupy, zupełnie nie odnoszą się do „Nic do stracenia”. Muzycy skupili się na niebanalnych aranżacjach, czego efektem są piosenki, które nie nudzą po kilkakrotnym przesłuchaniu, co zdarzało się w przeszłości. Muzyka jest bardzo dopracowana, może czasami brzmi trochę zbyt miękko, ale poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Brakuje mi tu jednak kilku gitarowych, old-schoolowych solówek, ale z założenia miało być nowocześnie i tak jest. Oprócz tego, wszystkie teksty zaśpiewane są po polsku, przez co całość brzmi o wiele oryginalniej. Może nie jest to jakaś górnolotna poezja, ale teksty trzymają poziom i nie przeszkadzają, co niestety często zdarza się w polskich pop-punkowych produkcjach. Kolejną zaletą jest śpiew Karoliny, który brzmi bardziej kobieco niż kiedyś. Może to zasługa polskiego języka, który jest mniej miękki od angielszczyzny.
Jakby tego było mało, okładka płyty też prezentuje się bardzo fajnie. Może nie do końca trafia do mnie symbolika wielkiego, wyłaniającego się z morza kraba atakującego dziecko, ale wizualne wrażenie jest przyzwoite. Na deser, fanki zespołu znajdą w środku dość intrygujące zdjęcie chłopaków z zespołu. Niestety wokalistka wystąpiła na nim w pełnym pop-punkowym uniformie. Jeżeli lubisz melodyjną pop-punkową muzykę w klimacie New Found Glory to warto zapoznać się z tym albumem, bo to dobry dowód na to, że w Polsce można grać pop-punk na najwyższym poziomie.
Re:
SZ
Sobota 29 Maj 2010 4:54:03 pm
89.230.68.39