Kiedy Buldog wydał debiutancki album w 2006 roku odniosłem wrażenie, że to kolejny z rozlicznych projektów Kazika Staszewskiego, które różnią się jedynie nazwą. Dopiero „Chrystus miasta”, druga płyta zespołu, nagrana z charyzmatycznym wokalistą Tomkiem Kłaptoczem, pokazuje, że te wnioski były błędne, a Buldog to godny uwagi punkt na rockowej mapie Polski.
Reportaże Jacka Hugo-Badera przenoszą czytelnika w świat, który wydaje się równie nieprawdopodobny, co anachroniczny. Hugo-Bader szokuje, wstrząsa i wzrusza. Wyszukuje w krajach byłego ZSRR rzeczy, które wielu chciałoby ukryć, ale czuć, że darzy ten region czymś więcej niż dziennikarskim zainteresowaniem.
Przed wejściem do studia z Myslovitz, Przemek Myszor i Wojtek Powaga pozwolili sobie na mały skok w bok z Tomkiem Makowieckim, czego efektem jest debiutancki album projektu No!No!No!
Debiutancki album Boogie Town promowany był jako sensacja na polskim rynku muzycznym. Hm… Boogie Town to dobrzy muzycy i wokalistka obdarzona intrygującą barwą głosu, ale całość nie powala na kolana.
Trudno napisać coś obiektywnego o wydanej pośmiertnie nowej książce swojego ulubionego pisarza. Zwłaszcza, że często pośmiertne wydania są o wiele słabsze niż dzieła wydane za życia twórcy. Jednak w tym przypadku tak nie jest, a „Armagedon w retrospektywie” to bardzo dobra książka.
Zaledwie rok po wydaniu „Europy wschodniej” chłopaki z Bruno Schulz powracają z trzecim w dyskografii albumem „Nowy lepszy człowiek”. Co najważniejsze, jest to nowy, lepszy album.
Płyta „Człowiek” potwierdza fakt, że Akurat bez byłego wokalisty, Tomka Kłaptocza, to zupełnie inny zespół. Inny, ale nie gorszy, bo nowy album ekipy z Bielska-Białej to kawał bardzo dobrej, idealnej na wakacje, muzyki.
O tym, że Crass nie był kolejnym zbuntowanym zespołem, a zjawiskiem politycznym i społecznym wiadomo było od dawna. Książka „Crass – historia”, George’a Bergera, potwierdza tą tezę i przy okazji ujawnia wiele nieznanych informacji z historii tej angielskiej formacji.
Myslovitz to obecnie pierwsza liga polskiego rocka. Kariera zespołu zaczęła się w 1994 roku, kiedy młodzi chłopcy z Mysłowic podpisali kontrakt z MJM na debiutancki album, który ukazał się jesienią 1995 roku. 15 lat po tym wydarzeniu, wydawca przygotował dwupłytowe wznowienie albumu, który zapisał się w historii polskiej muzyki.
Debiutancki album Hoodoo Band zaskakuje. Zarówno z punktu widzenia formalnego, gdyż od razu składa się z dwóch płyt – koncertowej i studyjnej, jak i merytorycznej, bo HB prezentuje mieszankę bluesa, funky i soulu, a muzycy nie mają nawet pierwszych zmarszczek. Na dokładkę, wokalnie udziela się tu Ala Janosz znana z programu telewizyjnego „Idol”.
Nie da się ukryć, że Paryż to miasto, w którym kwitnie kultura. Kompilacja „Paris Indie Club” jest na to najlepszym dowodem. Jak możemy przeczytać we wkładce, jest to płyta odzwierciedlająca trendy współczesnego Paryża.
W książkach Josteina Gaardera fabuła nie jest najważniejsza. Tak było w „Świecie Zofii”, najpopularniejszej książce tego norweskiego pisarza, tak jest też w „Zamku w Pirenejach” – najnowszej powieści Josteina. Gaarder, poprzez prostą fabułę, pokazuje w niej konflikt pomiędzy racjonalizmem a mistycyzmem.
Dwupłytowy album “Schattenspiel” doskonale podsumowuje dwudziestolecie działalności gotyckiej Lacrimosy. Fani twórczości Tila Wolffa znajdą tutaj aż 18 niepublikowanych dotąd utworów z całego okresu działalności grupy, a także dwie premierowe kompozycje.
Najnowszy materiał krakowskiego pop-punkowego zespołu CF98 to najlepszy krążek w ich karierze. Ciekawe aranżacje, dobra realizacja, przebojowość, fajny wokal i polskojęzyczne teksty to główne atuty tego albumu.
Meksykanin Juan Rulfo uważany jest za jednego z prekursorów realizmu magicznego. Jego wydana w 1955 roku powieść „Pedro Paramo” na stałe wpisała się w kanon gatunku i stała się wzorem między innymi dla Gabriela Garcii Marqueza.
Już sama okładka nowej płyty Czesława Mozila mówi, że nie znajdziemy w środku heavy metalu, lecz pop. W dodatku miękki jak plastelina, z której wykonane są znajdujące na niej postacie.
Podobno „Extensa” to jedna z łatwiejszych książek Jacka Dukaja. Moim zdaniem „Wroniec” był bardziej przystępny, ale nie była to przecież klasyczna powieść. „Extensa” dla mało wprawionego czytelnika może być zbyt trudna. Autor nie stroni od skomplikowanej terminologii astronomicznej i ucieka od pisania w stylu „kawa na ławę”.
Trochę może dziwić fakt, że zaledwie po kilku miesiącach od wydania premierowej płyty, na którą fani musieli czekać cztery lata, doczekaliśmy się kolejnej porcji premierowych piosenek Kultu.
„Lunatyczna kraina”, Mozambijczyka Mia Couto, to powieść napisana w konwencji onirycznej pomieszana z realizmem magicznym i wojennym katastrofizmem. Mówiąc wprost, jest to zawieszona pomiędzy jawą a snem, pełna fantazji opowieść o ponurej wojennej rzeczywistości afrykańskiego kraju.
„White Noise Zone”, debiutancki album chorzowskiego zespołu Nell, zawiera jedenaście utworów w klimacie nostalgicznego alternatywnego rocka. Chociaż nie brakuje tu popowych wtrętów i elektroniki. Za to „noise” występuje w ilościach śladowych.
Zawsze jak w moje ręce wpada płyta jakiegoś zespołu ze stajni Biodra, zastanawiam się „skąd oni biorą tych ludzi?”. Pawilon to, podobnie jak Tymon & The Transistors i Prząśniczki, kolejny zespół z tej wytwórni nieszablonowo podchodzący do gitarowego grania.
Po rewolucyjnym debiucie, nowojorczycy z Vampire Weekend powracają z drugą płytą. Na „Contra” usłyszymy mniej indie rocka, ale o wiele więcej afro popowych wpływów.
Wszystko zaczęło się w 2006 roku, kiedy Flix opublikował w „Berliner Tagesspiegel” krótki komiks zatytułowany „Pamiętam, jak…” przedstawiający wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to Berlin był podzielony murem. Po tym komiksie, Flix zaczął rozmawiać o przeszłości ze swoimi znajomymi i to ich wspomnienia, przedstawione w obrazkowej formie, stanowią treść komiksu.
No i w końcu się doczekaliśmy. „Dodekafonia” to piąta, a zarazem trzecia zawierająca autorski materiał, płyta Strachów Na Lachy. Płyta, która niemal od razu po premierze zdobyła status Złotej Płyty.
Szymon Hołownia to człowiek orkiestra. Dziennikarz, osobowość telewizyjna, pisarz, a przede wszystkim żarliwy chrześcijanin. Jego najnowsza książka „Monopol na zbawienie” w przewrotny sposób podchodzi do tematyki kościelnej, a całość przedstawiono przez pryzmat gry planszowej, która pomaga w eksploracji tego opasłego tomiska.
Dwa lata po swoim ostatnim albumie „Nowy początek”, grupa Hurt wraca z nową płytą. „Wakacje i prezenty” można nazwać rewolucyjnym podejściem do formuły „the best of”, gdyż wszystkie zawarte na nim kawałki zostały zupełnie przearanżowane. Oprócz tego znajdziemy tu covery „Lipstick on the glass” Maanamu, „Gumka Babalumka” T.Love i polską przeróbkę utworu „Song 2” Blura.
Tajemnicze zabójstwa na jednym z warszawskich osiedli stają się punktem wyjścia tej pokręconej historii, gdzie fabuła stanowi jedynie pretekst do przekazania typowych dla Gołębiewskiego poglądów.
Rockmani z Tarnowa postanowili pójść śladami Metalliki i nagrać płytę koncertową z udziałem orkiestry. Trochę to dziwny pomysł biorąc pod uwagę, że zespół zadebiutował w 2007 roku i wydał do tej pory zaledwie dwa albumy studyjne, ale jak można, to dlaczego nie? Zwłaszcza, że efekt jest bardzo dobry.
Od lat nie spotkałem się z tak intrygującym pomysłem. Dukaj w niesamowity sposób połączył opowieść o stanie wojennym w Polsce z baśniowym klimatem, tworząc dzieło, w którym zabawa słowem i konwencją oparta jest na ponurych, historycznych faktach.
Solowa płyta Titusa z Acid Drinkers na pewno zainteresuje wszystkich fanów Kwasożłopów i polskiego metalu. Chociaż „La Peneratica Svavolya”, to raczej ukłon w stronę wywodzącego się z hard rocka i brudnego garażowego rocka grania w klimacie Motorhead.
Następny » 1 2 3 4